czwartek, 16 marca 2017

Jedna noc w Nowym Yorku

Z lotniska do hotelu zamówiłam taxi. Jest to nieco skomplikowana procedura na lotnisku JFK - najpierw opłaca się u jakiejś panienki, nie pamiętam może 30 usd (?) i dostaje się taki kwit. Idzie się z nim do na postój taksówek, a tam pan postojowy dyryguje ruchem i przydziela taksówkę. A ona zawozi do hotelu.
aa2
 Instrukcja obsługi kierowcy i dawania napiwków
aa2
          Informacja o taxi
aa2
   Mój pokój miał sympatyczne biurko
aa2
   Łóżko było bardzo wygodne
aa2
   Łazienka była całkiem dobrze wyposażona
Przed hotelem w Nowym Yorku

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za rok o tej porze w Paryżu - rozdział czwarty

Rozdział 4: Ruszam w świat! Czas płynął... Wyjazdy do Tunezji i na Kretę pokazały , że rodzina potrafi samodzielnie egzystować bez ...