czwartek, 16 marca 2017

Zapachy i muzyka fado w Lizbonie, 2006

Podróż lotnicza TAM (80) Warszawa -Frankfurt (891km/554mile)

(81) Frankfurt - Lizbona (1893km/1176mile)

Z POWROTEM (82) Lizbona - Frankfurt
(83) Frankfurt - Warszawa
Cała podróż 5568 km/3460mile

Mieszkałam: hotel VIP
aa2
                             Wejście do hotelu VIP
aa2
                                            Mój pokój
aa2
                                            Łazienka
aa2
Powodem wyjazdu był kongres International Society for the Study of Women's Sexuala Health

aa2
               Poster o wpływie zapachów na pożądanie seksualne
aa2
                                                   Moja badge'a
aa2
                                              Lubię fado
Obrady kongresu odbywały się w hotelu Marriott w Lizbonie, dość daleko położonym od mojego hotelu, ale bohatersko postanowiłam całą trasę pokonać na piechotę. Uważałam, że jest to dobra okazja do zrobienia po drodze zdjęć, no i oszczędzenia na wydatkach na komunikację. Droga zajęła mi chyba ponad godzinę i dotarłam dość zmachana do miejsca obrad. Choć miejsce była eleganckie, to skala obrad kongresowych nieporównanie mniejsza niż tych  poznanych  wcześniejszych konferencji.
Ale za to jaka tematyka! Bardzo ciekawa też była formuła kongresu. Zagadnienia związane z seksualnością kobiet omawiano w 5 liniach tematycznych:1.wzrok 2.dotyk 3.słuch 4.smak 5. węch
W czasie  sympozjum seks a węch przedstawiono doniesienie An olfactory approach to female sexual desire disordes w którym omówiono hipotezę, że obniżone pożądanie seksualne u kobiet może być podwyższone poprzez wąchanie specjalnie skomponowanego zapachu i dostępnego bodajże w postaci kostek zapachowych. Były próbki na stoisku producenta, ale chyba  przełomu w medycynie ten produkt nie wywołał.
Po  zakończonych obradach powróciłam do zwiedzania Lizbony – jeszcze raz odwiedziłam starówkę i nabyłam dwie płyty z muzyka gitarową w typu fado. Kupiłam też dobre porto w ciekawej winiarni. Spacerowałam też po mieście i fotografowałam balkony, które w Lizbonie są szczególnie ładne. Wracając któregoś dnia do hotelu zrobiłam zdjęcie, które zaliczam do jednego z moich ulubionych. Przywiezione płyty z muzyką gitarową lubię słuchać do dziś.  
aa2
            Z mojej kolekcji: Mały Książę w języku portugalskim

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za rok o tej porze w Paryżu - rozdział siódmy

Rozdział 7.  Spotkania i Jubileusze Rok 2017 rozpoczął się pod znakiem jubileuszy, spotkań i nowych aktywności mediowych, którymi by...