środa, 8 marca 2017

Bułgarskie słońce

Po pierwszych doświadczeniach podróże kusiły jeszcze bardziej... Namiastką kraju kapitalistycznego była w owych latach Jugosławia. Można było wybrać się tam z Orbisem. Bywalcy opowiadali rzeczy, które nie mieściły się w głowie. Nie dość, że była tam coca-cola, to jeszcze na każdej ulicy były inne ceny. Podobno!
To już było nie do wyobrażenia! Takie kuszenie! A ja miałam tylko w pamięci smak kwasu chlebowego, którym gasiliśmy sobie pragnienie podczas praktyki w Rydze. Na ekscesy z coca-colą w Jugosławii nie było mnie stać, podróż do Jugosławii była zbyt kosztowna, a poza tym wiedziałam, że - vide transparent ;))
DSC02521
Wybrałam się więc na wycieczkę z Orbisem do Bułgarii. Odbyłam podróż pociągiem na trasie: Warszawa -  Słoneczny Brzeg - Warszawa 
SONY DSC
 We wspomnieniach została długa podróż pociągiem w wagonach sypialnych, pokój czteroosobowy, pierwszy raz kontakt ze słońcem tak intensywnym, doświadczenie przegrzania.
Być może mieszkałam w hotelu Amfora w Słonecznym Brzegu, który był wybudowany w latach 70-tych. Obyłam też wycieczkę na półwysep Nesebyr.
SONY DSC
Zostało w pamięci kilka obrazów - dużo niemieckich turystów, egzotyczne domy, uliczki. Plaża po drugiej stronie ulicy, szum morza słyszany w pokoju... To było coś zupełnie nowego i dotychczas nieznanego.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za rok o tej porze w Paryżu - rozdział siódmy

Rozdział 7.  Spotkania i Jubileusze Rok 2017 rozpoczął się pod znakiem jubileuszy, spotkań i nowych aktywności mediowych, którymi by...