piątek, 10 marca 2017

International Society of Hypertension congress, São Paulo 2004

Niedzielę spędziłam na regenerowaniu się po podróży oraz zwiedzaniu najbliższej okolicy. Ulice miast były wyjątkowo puste. Zwracała uwagę parterowa zabudowa.  W jednym z otwartych oknie siedziała starsza kobieta z łokciami na parapecie. Dookoła rozciągała się senna atmosfera, ale moja wyobraźnia rozbudzona egzotyczną podróżą podpowiadała mi, że za chwilę z zza rogu wychyli się Antonio Banderas z wielkim pokrowcem na kontrabas, z którego wyjmie śmiercionośny sprzęt do wymierzania sprawiedliwości i zrobi porządek… w mieście, o którym przewodniki pisały tyle mrożących krew w żyłach historii… Przecież jacyś zawodowi złoczyńcy muszą kryć się za firankami parterowych domków…, a ta poczciwa kobiecina wygląda przez okno tylko dla zmylenia pogoni... No, ale nic się nie działo, spokojnie wróciłam do hotelu i resztę dnia spędziłam  na odpoczynku oraz oglądaniu telewizji.
aa2
                Przed wyjazdem na kongres
W poniedziałek rano po aromatycznym śniadaniu zamówiłam taksówkę, aby pojechać do centrum kongresowego i dopełnić formalności rejestracyjnych. Zamawianie taksówki w hotelu brazylijskim to zajęcie dla kilku osób. Jako osoba  wychowana w realnym socjalizmie przeżyłam lekki szok. Zapytałam recepcjonistę o możliwość zamówienia taksówki. Elegancki młodzieniec gnąc się w ukłonach i zapewnieniach, natychmiast  przywołał umundurowanego dyżurującego przy drzwiach, który wydawał dyspozycje innemu mundurowemu mającemu stanowisko pracy przed hotelem. Ten mundurowy zewnętrzny  gwizdał lub przywoływał dłonią kierowcę parkującego po drugiej stronie ulicy, po czym następował uroczysty podjazd taksówki pod hotel. Kierowca oczywiście wysiadał z taksówki i wspólnie z mundurowym zewnętrznym  asystowali przy moim wsiadaniu do wnętrza pojazdu. Z trudem powstrzymałam się od samodzielnego zamknięcia za sobą drzwi taksówki, bo zaraz wyszłabym na ciemną socjalistyczną masę co nawet zachować się nie potrafi w hotelu zaledwie 3  gwiazdkowym.
aa2
Obrady odbywały się w Transamerica Expo Center oraz w położonym nieopodal  Transamerica Hotel - jednak z uwagi na zawiłą topografię brazylijskiej przestrzeni między oboma obiektami krążyły autobusy. Organizatorzy kongresu wywiesili listę uczestników – z której dowiedziałam się o innych uczestnikach z Polski. Travel granty otrzymało łącznie 75 osób z całego świata, z tego z Polski poza mną dwie osoby.
aa2
Lista osób, które otrzymały grant naukowy International Society of Hypertension.
Po odnalezieniu odpowiedniej recepcjonistki dostałam ID oraz materiały kongresowe. Obrady rozpoczynały się od sesji World Hypertension League zatytułowanej  Hypertension, diabetes and obesity in developing countries.
aa2
   Sesja odbywała się w  Hotelu Transamerica
aa2
    Lobby Hotelu Transamerica
aa2
Gdyby ktoś nie rozumiał treści obrad, dostępne było tłumaczenie
aa2
Po obradach był lunch dla uczestników w niebywale eleganckiej restauracji – wnętrze pełne pięknych roślin zrobiło na mnie bardzo duże wrażenie – poprosiłam więc kelnera aby zrobił mi zdjęcie i dzięki temu mam dokumentacje zdarzenia.
Tego samego dnia wieczorem było uroczyste otwarcie zjazdu  - zapamiętałam jedynie piękną melodię hymnu brazylijskiego, która tak spodobała mi się, ze postanowiłam kupić ją na płycie. W klimacie przypomina mi Va pensiero z  Nabucco. Podczas uroczystości otwarcia kongresu opanował mnie ostry atak jet-lagu, co nie trudno zauważyć przyglądając się drugiej fotce - siedzę tam po prawej w drugim rzędzie i podtrzymuję przechyloną, opadającą sennie głowę, nie bacząc na wystąpienia Bardzo Ważnych Osób ;))
aa2
Uroczystość otwarcia kongresu
aa2
   Plakat nieco roztańczony, w końcu zbliżał się karnawał!
aa2
           Abstract book
aa2
        Program kongresu
aa2
   Dyplom uczestnictwa w kongresie
aa2
   Jakość życia w różnych grupach pacjentów z nadciśnieniem
aa2
Oczekiwania terapeutyczne różnych grupa pacjentów z nadciśnieniem tętniczym.
Ujęcie tematu chyba wyprzedzało epokę!
aa2
Dno oczu w nadciśnieniu tętniczym łagodnym i umiarkowanym
Po powrocie z kongresu spotkałam się z współautorami i przekazałam im kopie dyplomów. Spotkanie miało miejsce na 40 piętrze hotelu Marriott, wymagało tego światowe życie naukowe!
aa2
Na kongresie można było kupić pamiątkowe koszulki z logo ISH,  niestety moja uległa zafarbowaniu w praniu i nie nadawała się do dalszego użytkowania. W pamięci pozostał mi kolor.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za rok o tej porze w Paryżu - rozdział siódmy

Rozdział 7.  Spotkania i Jubileusze Rok 2017 rozpoczął się pod znakiem jubileuszy, spotkań i nowych aktywności mediowych, którymi by...