czwartek, 16 marca 2017

Kopenhaga miasto które trudno pokochać

Podróż lotnicza (78) TAM: Warszawa - Kopenhaga ( 673 km/418 mil)

(79) Z POWROTEM: Kopenhaga - Warszawa
Cała podróż: 1346 km/836 mil

Mieszkałam: hotel Radison SAS Scandinavia
aa2
                                  Pamiętam eleganckie lobby
aa2
              W pokoju hotelowym czekało mnie imienne powitanie
aa2
                                        Przyjemne łoże
aa2
Biurko też było OK, niestety pokój był bez dostępu do internetu. Oczekiwano dodatkowych opłat. Po zakwaterowaniu się poszłam z kolegami uczestniczącymi w kongresie na spacer.
Mimo, że  hotel SAS Radison był elegancki, to  troska socjalna o pracowników w nim zatrudnionych była tak wielka, że zjedzenie kolacji w sobotę po  godzinie 18:00 na terenie tej placówki było nie możliwe, bowiem wszyscy przecież mieli wolne i nie była czynna żadna restauracja.

aa2
                               Czas był przedświąteczny
aa2
Jak się potrzyma Christiana Andersena to albo się tu wróci albo spełnią się marzenia - nie zapamiętałam.
aa2
Powodem wyjazdu była akredytacja na 8th Congress of European Society for Sexual Medicine, który odbywał się w Kopenhadze w dniach 4 - 7 grudnia 2005.
aa2
     Przeprowadzałam wywiad z dr Sidneyem Gliną z Sao Paulo
aa2
Nabierałam dziennikarskich szlifów, stałam się posiadaczką legitymacji International Federation of Journalists, zwaną w domu czerwoną blachą. Fantastyczny dokument - działa bez otwierania! Wystarczy pokazać okładkę ;))

Kopenhaga jest miastem, które trudno pokochać i  nic dziwnego, że powodem mojej obecności była konferencja prasowa o lekach wspomagających uczucia czyli blokerach 5 fosfodiesterazy.
Pod tą uczoną nazwą kryje się specyfik, którego nazwa w sanskrycie zapisana jest takimi oto ładnymi znakami  व्याघ्र  i oznacza tygrysa. Każdy dżentelmen, który nie czuje się tygrysem po zażyciu व्याघ्र  będzie nim niechybnie, no chyba, że wcześniej zejdzie na zawał serca bo wcześniej brał nitroglicerynę. To jedyna niezgodność farmakologiczna, która została pięknie pokazana w moim ulubionym filmie Lepiej późno niż później  gdy Jack Nicholson trafia  z atakiem serca i ma otrzymać nitroglicerynę. Choć bardzo lubię Nicholsona, to spoglądając na niego przez lata trudno oprzeć się refleksji jak okrutnie nietrwałym darem losu jest uroda.
Być młodym i  przystojnym to dar pospolity, ale zestarzeć się ładnie to dar dany nielicznym.
aa2
                    Z mojej kolekcji: Mały Książę w języku duńskim
aa2
                 Z mojej kolekcji: Mały Książę w języku duńskim

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za rok o tej porze w Paryżu - rozdział czwarty

Rozdział 4: Ruszam w świat! Czas płynął... Wyjazdy do Tunezji i na Kretę pokazały , że rodzina potrafi samodzielnie egzystować bez ...